My, Pionierzy Nowej Energii

My, Pionierzy Nowej Energii

– czyli jak tworzyć bez udziału konstruktu umysłu

Byłam ostatnio na przechadzce w lesie z jednym z gruzińskich nauczycieli duchowości, który opowiada ludziom o pranie, energii w ludzkim doświadczeniu.

Przy okazji odbijania się od siebie jak w lustrze, wspomniałam mu o mojej książce „Związki Nowej Energii”, która została napisana już kilka lat temu i ciągle czeka w szufladzie na swoją premierę — aż świat będzie gotowy (a może ja… w zasadzie nie ma znaczenia kto).

Książka opowiada o nowych, suwerennych związkach, które nie potrzebują konstruktu umysłu, by działać, by być, by się wiązać — a wszystko to budowane jest na bazie Nowej Energii.

Wyobraźcie sobie związki, które wychodzą z czucia i budują siebie z czucia — jednak nie ma w nich winnych, nie ma oprawców ani ofiar, bo swoim „wiedzeniem” wychodzą poza dualność.

To, co je wyróżnia, to całkowita odpowiedzialność twórcza za samego siebie, porzucenie roli zbawiciela dla innych, honorowanie każdego takim, jakim jest — i z tego poziomu wybieranie siebie, ciągle na nowo, w chwili teraz.

A co za tym idzie — poczucie pełnej wolności w budowaniu relacji.


Czym właściwie jest ta Nowa Energia?

Po chwili opowieści, która dla mnie była tak oczywista, że nie przyszło mi do głowy, żeby cokolwiek tłumaczyć czy rozwijać, gruziński nauczyciel chciał wiedzieć, czym właściwie jest ta Nowa Energia, o której mówię, i czym ona różni się od tej „normalnej”, starej energii.

Dodał też z przekonaniem, że wszystko już istnieje, więc rozdzielanie tego na nowe czy stare nie ma sensu — bo to wszystko jest to samo, tylko zmienia swoją formę.

I tu przyszło wiedzenie — butne, poświadczone moim doświadczeniem — że zupełnie nie, i że Nowa Energia dopiero się kształtuje tu na Ziemi, bo nigdy wcześniej nie miała możliwości tutaj zaistnieć.

Ale… czym JEST ta Nowa Energia?

Rozbawiło mnie to, jak trudno takie wyjaśnienie ubrać w słowa. Szczególnie kiedy próbujemy przekazać to jako konstrukt dla umysłu — co już z góry skazane jest na porażkę.
Bo nawet najbardziej inteligentny i światły umysł nie zrozumie, jak działa Nowa Energia.

To po prostu jest.
A jedyny sposób, w jaki możemy o niej mówić, to poprzez doświadczenie.

Opowiadając, jak przez nas przepływa. Jak przez nas tworzy.

Nie jest powtarzalna. Nie ma jasnych reguł i zasad. Nie do końca podlega prawom fizyki. I zawsze musisz pozostać otwarty na rezultat, kiedy używasz jej do formowania rzeczywistości.


Wielkie zainteresowanie Nową Energią we Wszechświecie

To, co mnie najbardziej ugruntowało w przeświadczeniu o Nowej Energii, to kreacje w moim życiu, które z niej powstały, ale też spotkania z istotami, które przychodziły do mnie właśnie po to, żeby zbadać ten nowy rodzaj formowania rzeczywistości.

Kiedy człowiek naprawdę pozostaje otwarty, zaczyna spotykać także inne formy niż ludzie.
Kiedy otwieramy się na światy energetyczne, ukazują nam się poziomy, które do tej pory były poza naszym zasięgiem pojmowania.

Tak też było z energiami naturalnych bytów, z mistrzami wzniesionymi, którzy zaczęli się pojawiać, kiedy robiłam dla nich przestrzeń; z energiami astralnymi — nawet tymi, które nigdy nie miały doświadczenia w ciele fizycznym (a to już opowieść na osobny artykuł).
Tak jest też z duszami zmarłych oraz z istotami spoza Ziemi, które przychodzą tu, by monitorować, co się z nami dzieje — jak dochodzimy do naszej suwerenności, miłości, radości, smutku, strachu itd.

Ci ostatni zaczęli przychodzić do mnie przyciągani energią miłości, która się we mnie krystalizowała, a później już na świadome zaproszenie w służbie wszechświata — np. gdy przepływała przeze mnie rzeka Nowej Energii.

Po prostu, gdy to było bardzo odczuwalne, kładłam się i przywoływałam ich swoją uwolnioną percepcją, żeby już po chwili odczuć tak dobrze znane mi z dzieciństwa nałożenie czyjejś energii, które spłaszcza mój oddech.

Czuję się wtedy, jakby przyparta do muru w swojej piersi. Ale to dziwnie przyjemne. Może dlatego, że działo się to często w moim dzieciństwie — co przez pewien czas było całkowicie wymazane i zapomniane, aż do chwili, kiedy byłam gotowa się z tym spotkać.

W całkowitym przyzwoleniu.


Tak powstał Klub Mistrzów

Tak też budowałam Klub Mistrzów w Warszawie — w całkowitej wolności doświadczania.

Bo Nowa Energia wyłania się w chwili teraz, tak jakby coś właśnie wydobyło się na powierzchnię świata — coś, co przed chwilą było całkowicie zanurzone pod wodą oceanów.

I to coś nadal jest nieuchwytne. Pokazuje ci tylko jeden krok.
Nie ważne, ile w nim sensu — ty wiesz, że to Nowa Energia przemawia przez ciebie. Więc jesteś tego pewien.


Konwent Nowej Energii

Tak samo było, gdy obudziłam się w nocy i usłyszałam:
„Zrobimy w klubie Konwent Nowej Energii.”

Przełknęłam to. Tylko pojawiło się wyraźnie w mojej głowie.
Powiedziałam w sobie głośne: „OK.”

Za chwilę zaczęłam tworzyć teksty, koncept tego spotkania, listę gości, którzy mieli swój czas, aby podzielić się swoimi odkryciami.
I wszystko płynęło nagle, znikąd, jak rwąca rzeka.

Rano miałam już gotowe grafiki. Napisałam do wydawnictwa duchowego i portalu z tylko dobrymi wiadomościami — zostali naszymi patronami medialnymi.

Zostało tylko jedno: większa liczba krzeseł (nikt nie wiedział, ile dokładnie), aby pomieścić ludzi, którzy usłyszą wezwanie.

Poszłam więc do Szkoły Reklamy — naprzeciwko Klubu Mistrzów — i powiedziałam, że potrzebuję około 50 krzeseł na konkretną datę w majowy weekend.

Kierownik biura był w szoku.
Powiedział, że to raczej niemożliwe — mają wtedy aż cztery grupy zajęciowe.

Odpowiedziałam z pełnym przekonaniem:
„Proszę to sprawdzić. Wiem, że znajdą się dla nas te krzesła. Bo mam takie prowadzenie.”
(A w myślach dodałam: „Bo tak działa Nowa Energia.”)

Oburzył się. Ale spojrzał na grafiki na ścianie i… całkowicie się zadziwił.
Powiedział:
„Nie wiem, jak ty to robisz, ale akurat w ten weekend wszystkie grupy wyjeżdżają. To jedyny termin, w którym naprawdę możesz pożyczyć wszystko.”

No tak, odparłam. „To super, to jesteśmy umówieni.”


Jak to się zadziało?

Miesiąc później — pierwszy Konwent Nowej Energii.
Starszy fizyk kwantowy z Londynu opowiada o światach energetycznych. Dzień przed jego wystąpieniem znajduje się tłumacz.

Goście z Shaumbry, nauczyciele Nowej Energii, dzielą się doświadczeniem połączenia z duszą. Jeden z nich tworzy wykład malując na żywo.

Hipnotyczna sesja z wejściem w inne wymiary. Technologia rysująca twoją energetyczną mandalę.

Mężczyzna z lasu, fruktarianin, artysta Atlantydy, opowiada o właściwościach mikrodawkowania muchomorów.

Wszyscy prelegenci bezpłatnie.
Noclegi — w ramach wymiany energetycznej.
Z biletów — obiady, sala, kawa, moja praca.

Streaming zrobiony przez osoby, które się same zgłosiły.
Darmowy internet — dwa dni przed eventem, magicznie podpięty.


Tak działa Nowa Energia

Mniej więcej tak działa Nowa Energia.

W całkowitej łasce.

Nie sposób opowiedzieć jak.
Trzeba po prostu być otwartym.
Z tego otwarcia wyłaniają się kolejne fazy organizacji.

I zawsze jesteś wynagrodzony. Ale nigdy o tym nie myślisz.

Zawsze to równie ekscytujące.


Ciekawa jestem,
czy i Wy macie takie kreacje w swoim doświadczaniu?

Dajcie znać — z radością poczytam o nich w komentarzach.

Z miłością,
Anna Budzowska
Nauczycielka Nowych Energii
Wierna chwili teraz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powrót do góry